|
|
piątek, 01 luty 2008, 18:00
Zaza - zurück
|
Powracam! Raczej na stałe. Nie wiem... Ten blog przypomina mi Szymona i choć teraz mam Kamila, to jednak Szymek był ważny i będzie. Kamil - chłopak dzięki, któremu znów założyłam na oczy różowe okulary, znów ciesze się życiem. Ten blog to będzie swoisty pomnik dla jego osoby, cóż... oryginalny, ale zasłużył. Na na razie nie napiszę nic więcej. Potem...
 |
|
Komentarzy:
2
|
|
środa, 22 sierpień 2007, 20:01
Powrót.
|
Tak, tak ZaZa powraca. Nareszcie po 8 miesiącach pisze notkę na tym blogu. Nie wiem, czy napiszę nowe opowiadanie. Być może jakąś jednoczęściówkę tu wkleje. Nie wiem. W ogóle nie wiem, czy powracam, czy tylko tak dla picu piszę tę notkę. Po prostu weszłam zmieniłam szablon i napisałam notkę. Może ktoś to przeczyta. Może ktoś to skomentuje. To już nie ma dla mnie znaczenia. Pozbierałam się po stracie Szymka, ale dalej jestem singlem i dalej jest mi smutno, a Czarna znów w Rzymie na wakacjach i dalej z Danielem. To już rok. Ehhh... Pozdrawiam. Wasza Zuzanna - ZaZa |
|
Komentarzy:
0
|
|
piątek, 29 grudzień 2006, 21:09
ODCINEK 7..."Bo cie Kocham"
|
Oboje nie wiedząc o tym szli do parku. Do miejsca w którym się poznali. Angela bardzo tęskniła. Chciła go zoasbzyć powiedzieć o dziecku. Wojtek chciał jej powiedzieć ze ja kocha i przeprosic. Znaleźli się w parku. do okola bylo pelno lisci. Angela podeszla i usiadla na lawce, tej na ktroej tyle razy razem siadali. Po policzkach splynely jej lzy, lecz ktos je otarl. -Wojtek? -Witaj Angel. Ja..ja musze cie przeprosic -W.. -wiem...zachowalem sie jak..nie..nie znam slow..ale..zrozumialem. kocham cie..kocham bardzo mocno..i nie umiem bez ciebie zyc..blagam daj mi szanse..ta ostatnia..nie zaprzepaszcze jej.. -Wojtek.-powiedzila i mocno pocalowala chlopaka - kocham cie..i..mam dla ciebie niespodzianke.. -Jaka?-spojrzal na dziewczyne a ona tylko polozyla jego reke na swoim brzuchu-chcesz powiedziec ze... -Tak..jestem w ciazy-powiedziala a on wziol ja na rece. byl szczesliwy.Bardzo szczesliwy. Angela wrocila do mieszkania. Urodzila przesliczna corke -Kaje. Byli do konca razem..szczesliwi...
------------------KONIEC-------- Wybaczcie takie zakonczenie..takie szybkie zakonczenie i tak marnie napisane....niem oge pisac..serce krwawi..zrozumcie..moze cos tu jeszcze kiedys bedzie..narazie oswaidczam..ZAWIESZAM BLOGA!!!....na ile nie wiem,..dziekuje...za to ze byliscie.. |
|
Komentarzy:
1
|
|
środa, 06 grudzień 2006, 17:22
Tłumaczę się..spokojnie...
|
Wybaczcie, że nie pisałam. Nie mam ochoty. Od pamiętnego 5 listopada. Nie chce opowiadac o tym. Boli. Tak jak chyba kazde zerwaniue. był, jest i będzie jeszcze dlugo ważny. Nie wiem ile. Dlatego nie ma odcinka. Nie mam siły. Przychodze do domu i przychodza wspomnienia, uśmoechy, pocałunki i to wszystko.CIsną siełzy i nei ma sie siły. Nie mam pomysłów i nei hcce mi sie pisać. A nawet jak by nie Szymon to szkoła. Przykro mi, alke nie wiem kiedy pojawi się odcinek. Moze już nigdy. Pozdrowienia dla moich wiernych czytelników. Pa:*
|
|
Komentarzy:
0
|
|
niedziela, 08 październik 2006, 11:02
OdCiNeK 6 ....:::NiE mOgAc ZnAlEsC mIeJsCa:::....
|
Brunet leżał na łóżku z twarzą wtuloną w poduszke. Czegoś było mu brak. Sam nie wiedział dlaczego tak się czuje. Tęsknił za Angel. Z domu uciekło szczęście. Czuło się zimno i smutek tych pomalowanych kolorowo ścian, a o nie odbijał się uśmiech i słowa czarnulki. W oczach Wojtka pojawiły się łzy. "Nie ja nie mogę płakać. Sama sobie winna. nie byla mnie warta" powtarzał sobie ale nic mu to nie pomagało. Wstał i poszedł do kuchni. Wyjął z lodówki piwo. Otworzył je i połorzył się przed TV. Przełanczał kanały, jednak na żadnym nie zatrzymał się dłużej niż kilka sekund. Zadzwnił tel. Miał nadzieje, że to Angel. Jednak kiedy spojrzał na wyświetlacz, nadzieja ta zgasła. -Słucham? -Cześć Wojtuśku! - odpowiedział wesoły głos po drugiej stronie. -Witaj Marto -Oh..co tak oficialnie? -Zdaje ci się. A po co dzwonisz? -A jak myślisz? -Nie mam zielonego pojęcia. -Oh..zapomniałeś..-powiedziała załamanym głosem -O czym? -Otwórz drzwi to się dowiesz -Już pamiętam. Już ci otwieram. - powiedział po czym się rozłączył. Wstał i leniwym krokiem ruszył do drzwi.
Obudziła sie. Głowa niemiłosiernie ją bolała. Podniosła się a coś szklanego z hukiem uderzyło o podłogę i pękło. -Co do...ałć moja głowa - czana podniosła sie powoli i usiadła na kanapie. Spojrzła na rozbitą butelkę a następnie na spiącą w fotelu Izę. -Widze, że nie tylko mi zle. - powiedziała ze smutkiem i zabrała sie z sprzatanie szkła. -------------------------------Koniec odcinka 6-------------------------------------
no wena chyba wrociła. Chyba. No ale macie odcinek i się cieszcię. Ale jak teraz nie będzie dużo komętarzy, czyli tyle ile kiedyś.To nie dam za tyg. nowej noty. Bo po co. Skoro tego nie czytacie. Pozdrooffqi: Czrna, Marcela i Mary Army(czekam na neu!!!!) PAO! |
|
Komentarzy:
16
|